Dzień dobry :).
Poniżej przedstawiam zaktualizowaną ofertę terapii indywidualnej – dla zaburzeń lękowych i depresyjnych, a także dysocjacyjnych (derealizacja, depersonalizacja).
Terapia jest prowadzona tylko w formie online (Teams/Skype).
#Na początek podstawowa wiedza:
Jeśli nie są Tobie znajome nagrania dotyczące zaburzeń dostępne na tej stronie, to zanim wyrazisz wolę zapisania się na terapię, odsłuchaj proszę, chociażby te cztery audio:
1. Na tym opiera się podstawa tej terapii – mechanizm zaburzeń.
2. Taka mała filozofia – w podsumowaniu moich własnych zmagań, a także – zalety i wady świadomej pracy nad sobą.
3. Jak w ogóle rozumiem odburzanie, czyli – czym jest wyjście z zaburzeń omawianych w ofercie?
#Pytanie zanim będziesz chciał się zapisać:
Zadam na start Ci pytanie i będą dostępne dwie odpowiedzi i prosiłbym o zastanowienie się nad nimi, zanim postanowisz przybyć do mnie na terapię zaburzeń lękowych, depresyjnych czy dysocjacji :).
Pytanie:
Czy mając zaburzenia lękowe, depresyjne, które przecież stanowią o mechanizmie obronnym Twojej psychiki – jesteś zainteresowany:
A) Szlifowaniem podejścia: racjonalnego, świadomego (pomimo cierpienia emocjonalnego), szlifowaniem postaw, które stanowią filar świadomej pracy nad sobą (tutaj jedne z podstawowych), tak długo jak będzie trzeba, nawet jeśli by to miało trwać kilka lat? 🙂
B) Nie interesuje mnie taka opcja jak powyżej, chcę poczuć się jak najszybciej dobrze! Szkoda mi na złe samopoczucie marnować życie, więc zdecydowanie wolę poczuć się i uspokoić na szybko, na teraz.
Więc ewentualnie mogę spróbować. Może samo się jakoś zrobi, że przejdzie.
Jeśli Twoja odpowiedź, to odpowiedź B i absolutnie nie myślisz zmieniać takiego podejścia, to bardzo prawdopodobne, że możesz nie być zachwyconym terapią u mnie ;p.
Dlaczego tak uważam? (Przeczytaj uważnie proszę poniższe wyjaśnienie).
Po prostu wiem, wiem bardzo dobrze, czym są zaburzenia lękowe, depresyjne, derealizacja, depersonalizacja.
Zarówno od strony teoretycznej, jak i przede wszystkim praktycznej, a także z autopsji – dla zainteresowanych – o mnie.
W żadnym razie nie chodzi mi jednak o upiększanie zaburzeń, czy też straszenie nimi :). Mam tu na myśli, chociażby czas podany w odpowiedzi A :).
Kilka lat pracy nad sobą.
Wiem, iż dla wielu osób może to być zastanawiające, ale tak naprawdę nie chodzi w tej odpowiedzi o te lata, chodzi o podejście.
Ja nie posiadam szklanej kuli i nie wiem, komu mechanizm obronny odpuści w rok, komu w dwa lata, a komu będzie potrzeba więcej czasu.
Jest to zależne od wielu czynników, które na terapii same się ujawnią. Na pewno Ci je wskażę.
Natomiast nie o czas tu chodzi, tylko powtarzam podejście.
Gdyż ten rodzaj pracy nad sobą, przedstawiany w ofercie, który ja nazywam terapią świadomego podejścia, czyli tzw. odburzanie, jest dalekosiężną ideą – z mocnym podejściem praktycznym, którego celem głównym nie jest wieczne uspokajanie się.
Celem nie jest również – „jest lepiej…ALE”, a po pewnym czasie „bajlando” od nowa, bez żadnej umiejętności chociażby przekory, a jednocześnie akceptacji wobec tego.
Podczas tej terapii zmierzamy do wyjścia z mechanizmu obronnego, który akurat u Was zagościł, w postaci iluzji lękowych, depresyjnych, derealizacji itd.
Jednak to wymaga odpowiedniego podejścia.
Odburzanie, kształtowanie świadomego podejścia wobec zaburzeń emocjonalnych, nie może być traktowane jak przepis na zupę, jak poradnik z YT, jak seria treningów na siłownię, aby uzyskać w miarę szybko wymagany efekt.
Tu potrzeba potraktowania tego od teraz, jako pewnej części swojego życia, filozofii na życie.
Czy nerwica musi być już Twoją przyjaciółką do końca życia? Czy mają rację ci, którzy twierdzą, że jak raz wpadłeś w zaburzenie, to już ono będzie?
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie, ale to wymaga pewnego poświęcenia, bez przesady rzecz jasna :), ale samo, to się nic nie zrobi. Bez regularności też prawdopodobnie nie.
Na tej terapii do tego właśnie zapraszam.
Oferuję możliwości nabycia określonej wiedzy i praktykowania jej, a nie cuda, czy szybkie wyzdrowienie – bo Ty PRZECIEŻ potrzebujesz już teraz! Bądź niedługo gdyż np. mieszkanie do malowania czeka albo wyjazd, albo ślub, dzieci a Ty chcesz to robić wszystko dobrze się czując!
Wybacz, że napiszę Ci prawdę, ale Twoje zaburzenia mają to głęboko w…, dokładnie tak :).
Dlatego naszym celem będzie nauka, żeby te zaburzeniowe sztuczki też zacząć mieć w…właśnie tam, a to wymaga czasu i nie tylko.
Nie zrozum mnie źle, ja nie proponuję też absolutnie życia tylko pracą nad sobą, a wręcz przeciwnie.
Ja sugeruję nie czekać, aż się będziesz dobrze czuł i dopiero będziesz żył.
Zdecydowanie lepiej żyć, na ile to możliwe na dany okres z zaburzeniem, ALE pamiętając o świadomej pracy nad sobą, chociażby w 10 procentach.
To ma być po prostu z Tobą.
Gdyż zaburzenia nie śpią bądź czasami udają, iż śpią, tylko po to, aby znowu się potem pojawić, dobić, wpędzić w analizy i uspokajanie.
Warto dlatego wyćwiczyć w sobie odpowiednią gotowość i otwartość.
Jeśli jednak nie jesteś obecnie gotowy na takową terapię, a chcesz po prostu wyjaśnić wątpliwości, uzyskać jakieś wyjaśnienia, co do tytułowego tematu, to zapraszam po prostu na konsultacje indywidualne, a nie terapię.
To, że teraz nie jesteś gotowy na świadomą pracę nad sobą, to nie znaczy, że nie będziesz gotowy za jakiś czas.
#Z którymi zaburzeniami mogę zgłosić się na terapię?
Wszelkie zaburzenia lękowe i nie tylko:
– Zaburzenia lękowe mieszane, czyli tzw. miksy, a więc wszystkiego po trochu.
– Zaburzenia obsesyjno – kompulsywne, ZOK (nerwice natręctw).
– Zaburzenia lękowe – hipochondria (obawa skupiona na zdrowiu fizycznym).
– Zaburzenia lękowe z agorafobią (obawa skupiona na lęku związanym z wyjściem poza bezpieczną strefę, strachu związanym z miejscem, z którego trudno nawiać, bądź w którym pomoc będzie utrudniona. Obawy skupione na np. rzekomych omdleniach, które miałyby wystąpić, nagłych rzekomych zgonach, jak również obawach o zdrowie fizyczne itp.)
– Zaburzenia lękowe z obecnymi stanami derealizacji, czy depersonalizacji, które stanowią główny dominujący element Waszego zastraszania.
– Zaburzenia lęku uogólnionego, a więc w dużym skrócie wieczne martwienie się i przyszłość i narzekanie (natrętne).
– Zaburzenia depresyjne.
#Cele terapii:
Wiadomo, że celem jest wychodzenie z zaburzeń, ale tak po prawdzie nie jest to główny cel terapii. Dlaczego?
Bowiem proces wyjścia z mechanizmów lękowych, a przede wszystkim przekonanie mózgu emocjonalnego, iż procesy zastępcze nie muszą być już u nas stosowane z automatu w przyszłości (nawroty), co dla mnie osobiście jest wyznacznikiem wyzdrowienia z zaburzeń lękowych, Nie musi wystąpić podczas samej terapii, ale również i po terapii.
Dlatego główne założenia terapii, które mają do tego prowadzić to:
– Nabycie wiedzy o mechanizmie lękowym i wałkowanie tej wiedzy, aby stała się ona czymś powszednim, a także, aby nastąpiło zawierzenie w te procesy.
– Dopasowanie na dany czas i zmiana kiedy będzie to konieczne, akurat potrzebnych technik przeciwstawnych zaburzeniom, takich jak akceptacja, poddawanie obaw, niereaktywność, racjonalizacja, wyrozumienie wobec siebie itp.
W tym wypadku tak samo ważne jest powtarzanie tej wiedzy, aby utrwaliła się ona nie tylko w teorii, ale i praktyce, aby mogła stać się filozofią na kawałek życia, o której się nie zapomina.
– Umiejętność wychodzenia z zachowań zachowawczych i nie wracanie do nich, w momentach sinusoid i kryzysów. To dość istotne element.
– Zwiększanie tolerancji na cierpienie emocjonalne, a więc obawy, objawy, niektóre na dany czas niechciane emocje.
– Uczenie się samodzielności, w chwilach poczucia bezradności, poprzez szlifowanie umiejętności udzielania odpowiedzi na własne wątpliwości.
– Nauka tego, iż świadomość, racjonalność nie muszą być wcale schowane z tyłu, zawsze kiedy emocje chcą nas dominować.
To takie podstawowe cele, jest jeszcze kilka szczegółowych, ale te zachowam dla siebie.
#Terapia ma charakter czasowy:
W tym punkcie od września 2024 r. następuję pewna zmiana, a mianowicie terapia będzie ustalana na określoną ilość sesji, z możliwością przedłużenia.
Dlaczego?
Tak naprawdę odpowiada za to wiele czynników.
Przykładowo w wyniku długofalowych obserwacji zauważyłem, że w sytuacjach, w których terapia ma trwać czas bliżej nieokreślony, to pewna część uczęszczających często zajmuje się wszystkim, tylko nie świadomą praca nad sobą ;p.
Wprowadzenie pewnej granicy, myślę, że w wielu wypadkach może być pomocne.
Czy w takim razie może wystąpić sytuacja, w której terapia nie będzie przedłużana?
Oczywiście, inaczej byłoby bez sensu to wprowadzać.
Rzecz jasna, że w każdym wypadku możliwe jest porozumienie, ale jeśli będą występowały nagminne zachowania, które bardzo opóźniają świadomą pracę nad sobą, to może tak być, iż terapia nie będzie przedłużana.
Przykładowe czynniki:
– Totalny brak zaufania wobec treści, które na terapii są prezentowane, czy diagnozy.
Rozumiem wątpliwości, ale mimo wszystko, ten element potrzebuje umiaru i pewnego zawierzenia, biletu zaufania.
– Brak pracy nad zachowaniami zachowawczymi.
– Zbyt duża ilość innych terapii, opinii specjalistów, czy pomocników życiowych.
Bardzo to miesza i sprowadza terapię do tłumaczenia, dlaczego „ktoś tak powiedział”, a w tej terapii jest bardzo potrzebna regularność i trzymanie się określonych zasad, a nie ciągłe uspokajanie.
– Kiedy wszystko jest ważniejsze niż praca nad sobą, wymówki, a także ustawiczne liczenie czasu pracy nad sobą, mimo wiedzy, iż jest to szkodliwe – to pokazuje nadal złe podejście, o którym wspomniano wyżej.
To tak dla zobrazowania, ale też spokojnie, ja jestem mocno wyrozumiały i cierpliwy. Jednak do pewnych granic w tym zakresie.
#Jak się zapisać?
Na terapię indywidualną obecnie głównie mają szansę zapisać się osoby z terapii grupowych, które wyrażają taką chęć.
Oczywiście o ile pojawi się wolne miejsce, ale to też nie jest tak, że terapia grupowa to pewnik terapii indywidualnej.
Może też się zdarzyć, iż uda się Wam kilka razy zapisać na konsultację pojedynczą i jeśli akurat się zwolni miejsce, to możesz być wpisany na terapię.
Odsyłam do strony – z informacjami na ten temat.
Tak więc przynajmniej obecnie warto orientować się w temacie terapii grupowych, bądź konsultacji pojedynczych.
#Czas i cena:
Zdaję sobie sprawę, iż niektórzy z Was posiadają informacje, iż u mnie często sesje są przedłużane niż standardowo określony czas.
Jednakże wraz z aktualizacją oferty, chciałem poinformować, że będę mocno odchodził od takich praktyk, bo choć wynikały one z dobrej woli, to często przyczyniały się do rozgromienia grafiku ogółem.
Dlatego oferuję sesję w dwóch wariantach – 60 minut i 90 minut.
Cena dla terapii indywidualnej:
60 minut sesji – 190 złotych.
90 minut sesji – 230 złotych.
Jeśli miałbyś zamiar odwołać sesję, to najlepiej minimum 8h przed, w innym wypadku sesja będzie traktowana jako odbyta.
#Regularność sesji:
Większa dbałość o to, aby sesje trwały tyle, ile powinny, będzie zapewniała większą regularność spotkań w przyszłości, to na pewno.
Jednakże, jeśli oczekujesz, iż sesje zawsze będą odbywały się w terminie, to możesz być zawiedziony.
Powodem tego jest to, iż taki już jestem. Aktywny duchem, pasjonatem i nie zawsze się ze wszystkim wyrobię.
Jednak ma to pozytywne skutki w terapii, bo gdyby nie to, to możliwe, iż nie wiedziałbyś nawet o czymś takim, jak mechanizm lękowy w kontekście różnych zaburzeń. Dlatego z tej wiedzy i tak skorzystasz.
Jednak przede wszystkim stawiam na pewnego rodzaju samodzielność w terapii. Oczywiście po otrzymaniu informacji, a tych akurat u mnie uzyskać można wiele.
Dlatego jeśli nie wadzi Ci to, iż czasem sesja będzie przełożona, bądź nastąpi opóźnienie, a Ty w tym czasie chętnie wykorzystasz, to co wiesz do tej pory, aby to dalej podrasować – to będziesz Drogi Kliencie zadowolony.
Pozdrawiam serdecznie
Wiktor Stańczyk
#Czy Państwa dane osobowe są chronione?
Tak i to całkiem solidnie:
1. Notatki z sesji wykonuję odręcznie i oznaczam je bez użycia Państwa danych osobowych, symbolami zrozumiałymi tylko dla mnie.
Nie posiadam kopii notatek w formie elektronicznej.
2. Notatki przechowuję przez dwa lata od czasu ostatniej sesji w miejscu, które nie jest łatwo dostępne dla osób postronnych.
3. Sesje online prowadzę tylko i wyłącznie, korzystając z trzech urządzeń – tableta, laptopa i telefonu komórkowego, które przeznaczone są jedynie do pracy zawodowej, a więc nie używam ich do celów prywatnych.
4. Dostęp do urządzeń zabezpieczony jest stosownymi hasłami, a same urządzenia chronione są płatnymi programami antywirusowymi oraz oprogramowaniem szyfrującym dokumenty.
Katalogi, w których przechowywane są np. ćwiczenia z sesji posiadają specjalną autoryzację dostępu.
5. Aplikacje wykorzystywane do prowadzenia sesji online to: Skype, Teams i Google Meet.
Stosuję standardy podwójnej autoryzacji w każdej z tych aplikacji, a także regularnie zmieniam hasła główne.
6. Wszelkie korespondencje prowadzone za pośrednictwem wymienionych komunikatorów, a także e-maila są po mojej stronie usuwane w regularnych odstępach czasu.
*Proszę pamiętać o prawidłowym zabezpieczeniu urządzenia i aplikacji po Państwa stronie.

