
poniżej przedstawiam drugi odcinek serii: „Jak to u mnie było? Jak to się zmieniło?”,
dotyczący tematyki zaburzeń lękowych a dokładnie w tym wypadku mojego silnego lęku przed schizofrenią, utratą kontroli oraz ogólnie lęku wolnopłynącego i napięcia.
W nagraniu tym znajduje się opis moich doświadczeń, który przedstawia tak naprawdę drogę odburzenia, gdyż to właśnie ciągłe próby, mimo tego, co się działo ze mną doprowadziły umysł emocjonalny do rezygnacji z tych wszystkich zagrożeń, jakie sobie stworzył, a które ja nakręcałem wchodzeniem w analizy.
Jeśli jesteś zainteresowany innymi nagraniami tej serii, bądź innej, to zobacz spis nagrań pod linkiem: wprowadzenie w nagrania.
Poniższe audio można pobrać go poprzez dysk google.
- Do pobrania z dysku google: Pobierz nagranie o moim lęku przed zwariowaniem, lęku wolnopłynącym

Witaj Wiktorze.Po 8 miesiącach po odstawieniu leków i pròbach odburzania (ryzykowanie, akceptacja)gdzie już szło mi całkiem całkiem wpadłam w problemy zdrowotne nie związane z zaburzeniem, zaczęłam intensywne analizy co robić ze swoim stanem no i poległam….pojawił się lęk wolnopłynący – gniotący i nie dający skupić uwagi na niczym innym – obecny 24/7, wariacje z ciśnieniem i sercem,praktycznie nie śpię i nie jem od miesiąca,nie jestem w stanie iść do pracy.. takiej jazdy się nie spodziewałam i mam wrażenie że to co wypracowałam do tej pory w ogóle nie ma znaczenia bo nic do tej głowy nie dociera.Pròby akceptacji tego stanu koñczą się porażką jak i pròby odwracania uwagi na siłę. Kiedy zaczynam od nową słuchać nagrań mam wrażenie że jeszcze bardziej mnie wkręcają…Co proponowałbyś na początek?
Najpierw zastanowiłbym się, co z tymi problemami zdrowotnymi, a mianowicie, czy do niech jest jakieś sensowne podejście? Czy czasem wokół nich z uwagi, iż to realne problemy za bardzo nie rozbuchały się analizy i czarne wizje?
Wbrew pozorom na to warto też podziałać i nie traktować jako czegoś, co jest totalnie poza zaburzeniem. Oczywiście nie wiem o jakie problemy chodzi, ale tylko zwracam uwagę, że czasami ludziska mając realny problem zdrowotny, zapominają, iż nadmierne analizy wokół tego, czarne scenariusze, wyczulenie, to nadal coś, co najlepiej jakby nie panoszyło się bezkarnie.
Problemy zdrowotne leczyć, jak tylko się da, a resztę prasować znanymi postawami, o których sama wspomniałaś.
Co do natomiast samego stany walnięcia nerwicowego, to na Twoim miejscu nie robiłbym wszystkiego naraz, nie próbowałbym na siłę wrócić idealnie do tego, co było przed walnięciem, bo to tylko zakręca.
Skoro jest bombardowanie nerwicowe, to warto przeczekać. Jak jest sztorm to przeczekujemy, stawiając sobie drobniejsze cele i kroki.
Przykładowo skupiamy uwagę na czymś innym, na tyle, na ile możemy, wychodzimy krok po kroku zwiększając zasięgi – ile tylko możemy i starcza energii itp.
Nie próbuj wszystkiego od razu sobie przypominać, nie dawaj też racji tym sprytnym zagrywkom, że nic nie pamiętasz. Pamiętasz, ale jesteś bombardowana, energii jest mniej, nerwica próbuje dominować i okey.
Niech dominuje, a Ty podczas tego, krok po kroku mimo wszystko działaj i nie oczekuj najlepiej niczego, a już na pewno nie, ze musi być za chwilę, jak przed walnięciem ;).
Hej Jak widzisz temat napięć w oczach? Mam i derealizację i lęki czego to bardziej wina? Nie moge przestać myśleć o tym nacisku na oczy i przez to mrugam kontrolująco. Słyszałeś o czymś takim?
Rozróżnianie od czego to jest nie ma sensu. Skoro masz derealizację i lęki, to nie są to różne rzeczy, to jeden stan Kuba.
Nacisk na oczy, to dość częsty objaw, a kontrolowane mruganie sam miałem w pewnym okresie życia i nie tylko ja ;p.
Tak więc słyszałem i sam też zobacz co napisałeś – napięcie, mrugam kontrolująco, derealizacja, lęki, nie mogę przestać myśleć – mechanizm lękowy.
Jeżeli nie słuchałeś nagrania o nim, to polecam https://emocjobranie.pl/mechanizm-lekowy/
Piszę z pytaniem może będziesz miał chwilę. Dziękuję z góry. Czy jeśli mam lęk wolnopłynący i nie widzę obawy to na jakiej podstawie on mi się utrzymuje? Dodam że jest cały czas
A jakieś inne objawy masz, którymi się przejmujesz i one są obawą? Ludzie często twierdzą, że nie ma obawy, a jednak potem się okazuje, że jest ;p.
Jeśli chodzi o lęk wolnopłynący najczęstszymi obawami z nim powiązanymi w zaburzeniu lękowym to:
Napisz coś więcej ;p.
Być może na takiej, że nadajesz temu wartość, zwracasz na niego uwagę, dziwisz się temu! Przeanalizuj nagrania z grupy….. napewno znajdziesz odpowiedzi i zaczniesz to chwytać 😉
Wiktorze potrzebuję chociaż krótkiej odpowiedzi. Zrobiłam duże zmiany co do zaburzeń lękowych na podstawie nagrań i paru naszych spotkań i miałeś rację w tym, że przekłada się to też na inne sprawy. Krótko bardzo uwolniłam się w końcu od toksycznych ludzi. Nie było łatwo ale nie dawałam się ponosić poczuciom powinności wobec każdego. Jest nieźle.
Nie daje mi jednak spokoju to że czuję się jakbym z nerwicą dotarła do stopu i co dalej. Bo zmiana ogromna ale nerwica nadal się pojawia. Najchętniej bym to omówila na konsu ale długo polowałam i nie wyszło
Pozdrawiam ciepło AsiaSyk
Wiesz dobrze, ze to tylko takie poczucie z tym stopem ;). Przypominam o wykładzie o dwóch światach :). Jak widzisz zmiany w życiu poczyniłaś i gratuluję ale czy nie musiałaś odczekiwać emocji różnych i czas musiał określony upłynąć? 😉
Z zaburzeniami Asia nie jest inaczej, więc rób dalej swoje.
Odlsuchalem ostatnio odburzanie na 100 i spielo mi sie wiele do kupy. Popelniałem błędy i nigdy nawet nie probowalem otwierac sie na kryzysy. Myslalem ze to regres. Dobrze ze jestes stary serio. Duzo jest informacji ale malo to wszystko jasne a ty uderzasz w doslwonie to co mam w glowie. Na konsu nie licze bo czekam dlugo a na grupowa nie mam odwagi, ale chcialem podziekowac i spytac czy bedziesz jeszcze cos nagrywal? pozdrawiam
Uśmiałam się ponownie słuchając o schematach 😁 choć historia smutna 😏 😘 Brakuje Twoich nagrań a te co znam, znam na pamięć 😁
Albo coś nagraj albo dej sesje 😁 z zaburzenia trwającego ciągle popełniłam pracę i jest tylko czasem 😜
Fajnie by było ruszyć dwa schematy które mam. Albo grupa o schematach!
Wiktor cy OCD jest twoim zdaniem uleczalne? Wiem że Tobie się udało ale pytam na szersza skale bo każdy człowiek jest różny
Lek wolnopłynący to to samo co uogólniony? Ty mówisz że nie a niektórzy, że tak a drugie pytanie, czy lęk ten można też odczuwać w nocy?
Lęk wolnopłynący to objaw zaburzeń, a lęk uogólniony to rodzaj zaburzenia lękowego. To dwie różne rzeczy.
A czy w nocy można czuć lęk? Jasne ;p.
Dzięki bo ktoś mi powiedział że to to samo i nakręcałem się niepotrzebnie 🙂
Na razie się wybudzam mówię tak musi widocznie być i kładę się dalej i już tak nie panikuje nocami Masz jakiś plan na nowe nagranie?
Hej mam 17 lat i od roku wpadłem w nerwice po ziole i jeszcze zostawiła mnie dziewczyna Początkowo jak mówisz byłem zmęczony ale potem wszystko walnelo. Dostałem ataku paniki a po czasie lęku właśnie wolnopłynącego i dziwnych zalewów myśli One mnie nie straszą a bardziej męczą. Lek mnie straszy. Biorę już trzeci ssri ale efekty słabe Wspomagam się xanaxem bo trudno chodzić do szkoły. Co bys poradził? Najchętniej sesję bym umówił ale nie widze terminów wolnych
A znasz jakieś nagrania o mechanizmie lękowym?
Poradziłbym krok po kroku zmniejszać uniki, bo jak rozumiem ataki paniki Cię próbuję zagonić do narożnika. A najlepiej zaczynać od likwidacji zachowań zachowawczych.
I terapię poznawczą.
Panicznie boję się zwariowania od 4 miesięcy i nic mnie nie orzkeonjjw, że jej nie mam przez objawy i poczucia matrixa że spać nie mogę. Nie chcę leków ale biorę na spanie tritico, co o nim sądzisz? Jak mam ryzykować na to? Jak ktoś się boi wychodzenia to wuxbossi, a ja? Nagrania divovica i twoje tutaj są wiśnia na torcie ale przez mętlik w głowie nie wszystko rozumiem. Dodaj chociaż z jedną konsultacje 😉 To co w strachu opisujesz mam kropa w kropę. A kilka terapi za sobą i tylko częściowo to rozumieją. Wspomóż
Zalety i wady odburzania mega nagranko i pozwala świadomie w to wejść. Dzięki Wik. Mam duży sentyment. Kiedyś z pomocą forum derealka mi zeszła. Pojawiała się czasem później ale znikała. Dzisiaj rozumiem że nie do końca ogarnęłam, bo w tym czasie nic nie robiłam z hipochondria i się rozkręciła. Otwierasz oczy. Dziękuję i dużo dobrego 🤗
Wybudzanie się z poczuciem oszołomienia i dezorentacji powoduje że nie mogę ostatnio spać. Wiem że tak miałeś albo podobnie i jak sobie z tym wgl radziłeś?
Hej, generalnie to nie ma sensu sobie radzić z poszczególnymi objawami inaczej, bardziej bym scentralizował radzenie sobie na wszystko, co zaburzenie nam daje i szlifował postawy, które nerwicy nie są przyjemne.
Jeśli znasz nagrania divovica, czy z tej strony, to coś już tam o takich powinnaś wiedzieć.
Objaw, który opisujesz jest bardzo męczący, ale nie wartościuj go tak mocno i nie stawiaj na piedestale, tylko dlatego, że nerwica tego chce.
Po dłuższym czasie kiedy wybudzałem się, najczęściej zrywałem z łóżka, albo siadałem w panice, kładłem się z powrotem i „chciałem”, żeby było, a czasami sobie poprzeklinałem, ale tak zapraszająco oczywiście.
Jednym słowem potrzeba popracować nad podejściem do objawów, obaw (to na nich przecież pracujemy) i nie dawać złotych medali, temu co akurat na dany czas jest dla nas najgorsze.
Wiktor jakbym słyszał siebie ją kładąc się spać to umierałem czułem że mnie luzko wciąga itd … dziękuję za ten materiał .
Dlaczego tak często w nagraniach swoich mówicie o homoseksualizmie i lękach o to? Zalatuje to homofobią. Kto normalny będzie się bał homoseksualizmu?
A nawet gdyby ktoś był homofobem ale nie robił nikomu krzywdy to w czym problem?
Też podejrzewam, że masz jakieś zaburzenie, skoro słuchasz nagrań i tu jesteś.
Nie jestem jednak do końca przekonany, czy z uwagą odsłuchałeś nagrania.
Polecam to https://emocjobranie.pl/mechanizm-lekowy/, gdyż dość mocny nacisk tam kładę na powstawanie obaw.
Powstawanie obaw jest często zjawiskiem totalnie przypadkowym i zmiennym, o czym wspomniał poniżej kolega Albert.
Nie uważam też, iż w nagraniach jakoś wybitnie często mówię o homoseksualizmie, tak naprawdę to w ogóle o nim nie mówię.
Mówię O OBAWIE NERWICOWEJ ZWIĄZANEJ Z TYM TEMATEM.
Mocno się dlatego sprzeciwiam retoryce, którą zapodałeś w tym komentarzu, gdyż ona sugeruje, że osoby mające taką obawę, powinny się uważać za nienormalne.
Jest to też próba jakby wzbudzenia poczucia winy za obawę, nad którą się przecież nie ma żadnej kontroli.
Natomiast zaburzenie to proces automatyczny, straszący, mający na celu wrzucanie ludzi w wór analiz i ograniczania ich życia, niezależnie od ich woli – nikt nie wybiera sobie obaw.
Dlatego zachęcam do większego zrozumienia mechanizmów lękowych i wyrozumienia wobec tego, co nerwica może wkręcić i to nie dlatego, że ktoś ma z czymś problem, ani tym bardziej homofobię, tylko po prostu – bo tak działa system mechanizmu zaburzeń.
Zapewniam, iż obawa o homoseksualizm jest dość częstą obawą i nie przypominam sobie, żeby akurat dotyczyła osób z homofobią.
Zdecydowana większość ludzi, zanim nerwica nie dopadła ich taką akurat obawą, miała do tego tematu stosunek po prostu neutralny i nie zajmowali się tym w swoim życiu.
Zaburzenia lękowe rządzą się swoimi prawami.
Jeżeli masz nerwicę a pewnie masz skoro tutaj piszesz komentarz to żebyś się kiedyś nie zdziwił 🙂 Mi jakby ktoś powiedział rok temu że będę bał się że jestem homoseksualny to bym go śmiechem zabił 🙂
Masz dar do nagrań i tych tematów, jakbyś siedział w mojej glowie. Prosze o więcej więcej więcej nagrań albo terapię. Zaburzenia mam zok od 3 lat. Różnych rzeczy próbowałam jednak żadne nie wyjaśniły mi sensownie skąd to mam, tak jak nagrania. Dlatego wiem że z terapią byłabym dalej a szkoda mi nastepnych 3 lat marnować na rozmowy o wszystkim tylko nie zaburzeniu. Miej mnie na względzie, wysyłam e-mail co tydzień. Dziękuję!