
poniżej przedstawiam trzeci odcinek serii: „Jak to u mnie było? Jak to się zmieniło?”.
Nagranie dotyczy tematyki zaburzeń emocjonalnych i tym razem przedstawiam moje własne doświadczenia, objawy związane z depersonalizacją oraz derealizacją.
Omawiam w nim również pokrótce mechanizmy stanów odrealnienia.
Jeśli jesteś zainteresowany innymi nagraniami tej serii, bądź innej, to zobacz spis nagrań pod linkiem: wprowadzenie w nagrania.
Poniższe audio można pobrać go poprzez dysk google.
- Do pobrania z dysku google: Nagranie o mojej depersonalizacji i derealizacji, objawy, wrażenia.
- Przydatne linki do innych materiałów o zaburzeniu jakim jest derealizacja, depersonalizacja:
1. Powyższe nagranie warto odsłuchać razem z nagraniem o lęku wolnopłynącym i panicznym strachu przed utratą kontroli: Odsłuchasz go tu.
2. Opis moich objawów dawniej zamieszczony na forum: wpis o objawach.
3. Dawny opis mojej historii ale związanej tylko ze stanami DD: historia DD
4. Artykuły związane z derealizacją i depersonalizacją publikowane na forum, dotyczące objawów i przyczyn: zobacz wpisy.
5. Wpisy związane z wyjaśnieniem mechanizmów i odburzania z DD: zobacz to.
6. Link kierujący do wszystkich nagrań Divovica, co stanowi filar i receptę odburzania również z DD! Divovic
7. Polecam także swoje dawne wpisy związane z mechanizmami zaburzeń lękowych ogólnie, akceptacji i ryzykowania (są one dostępne również tu na blogu): mechanizmy lękowe.

Cieszę się że znalazlam Cię na forum a dzięki temu tutaj, bo na forum nie wszystko jest co jest tutaj. Dziękuję Ci za wszystkie materiały. Najbardziej lubię te dawne. Mam depersonalizacje i nerwicę. Sporo ostatnio zrobiłam w podejściu do tych stanów. Juz nie wyszukuje, nie mówię o tym ciągle, więcej żyję czymś innym.
Moja dp skupiła się głównie na nogach, czuję jakbym sunela a nie chodziła a do tego brak mi sił w nogach bez problemu fizycznego. Ty też to miałeś i chociaż w sumie znam odpowiedź to czy sporo jest ludzi z takimi objawami? Jest to realne jak nic w życiu. Ale powoli się coś dzieje więc może do tego też zmienię stosunek.
Dziękuję Ci za wszystko
Hej, a co z poczuciem hiperswiadomosci ze „istnieje” 😅 mam wrażenie że przez skupienie na sobie i hiperswiadomosc wywołuje sobie uczucie depersonalizacji, Nie mogę nic zrobić i meczy mnie to okropnie, budzę się i czuję ze „jestem” ale NIE czuję siebie i czuję uczucie zautomatyzowania, bo ciągle się skupiam na sobie. Posrane. Oczywiście mnóstwo myśli że zwariuję itp. Jak się czymś zajmę to na chwilę zapomnę ale jak wrócę uwaga na siebie to dalej to samo. A to tym bardziej wywołuje lęk bo to faluje i tak ciągle. Miałam już wcześniej epizody „odcięć” ale to uczucie jest dziwne bo znika przy zajęciu a potem znowu czuję się dziwnie. Tak jakby czuję że jestem, ale nie naturalnie 😅
Nie takie konkretne odcięcie tylko coś pomiędzy. Mam wrażenie że zaraz stracę pamięć i nakręcam się typowo na wszystko.
Wszystko skupia się na mnie a nie mam derealizacji. Tylko jakby depersona, ale inna?😅 fakt że było dużo stresów w ostatnim czasie a kiedyś miałam jazdy z depersonalizacją. Ale to trwa już za długo. Jestem ciągle na sobie skupiona, jakby nie było na czym w życiu 😂 może to naprawdę jakaś odklejka w głowie bo czuję się jak odklejeniec, albo że zaraz mi się odklei tak na serio 😅
Złoto Wiktor nagrania. Kiedy kolejne? Srsly potrzeba ich. Można ściepę zrobić a znam osoby, które chętnie by opłaciły kolejne nagrania. Są stale aktualne i uderzasz w konkrety.
Hej, w końcu niedługo rozpocznie się cykl nagrań :), ale jak to u mnie, wszystko w swoim czasie.
Witaj Wiktor. Czytałem dużo twoich postów na forum i twoje objawy deperersonalizacji. Bycie obserwatorem i brak czucia normalnego ciała to moje główne objawy które idealnie opisujesz. Staram się dawać temu być i widzę w swoim podejściu zmiany bo mam na to dużo bardziej wywalone. Jednak objawy są cały czas i to bez przerw. Wiem że tak miałeś i dlatego chcę spytać czy to czucie wróciło tak całkiem do normalności? Wiem że objawy minęły bo mówiłeś o tym :))) ale chcę usłyszeć czy całkiem ten brak czucia? Dzięki że jesteś man
Hej, od razu napiszę, ze to, iż objawy trwają cały czas nie jest niczym dziwnym (zadziwianie się szkodzi nam w pracy nad sobą, jak możliwe wiesz), ac o do pytania – czy wróciło wszystko do stanu normalnego odczuwania?
Tak, pamiętaj, iż to jest oparte o określony mechanizm, wszystkie te objawy, choć wątpliwości ma się ogromne, to określony proces w sferze emocjonalnej (nawet nie psychicznej, w kontekście zdrowia psychicznego) i jest całkowicie odwracalne.
Jednak wiadomo, nie bez określonych starań :). Natomiast zapewniam Cię, iż choć DD dało mi w kość mocno, to gdyby nie fakt, że pracuję w tych tematach, to by już wiele się nawet zatarło w pamięci. Więc mija.
Dzięki za odzew. To mnie dziwić jeszcze potrafi ale okres badań i diagnozowania za mną na szczęście, bo to był w ogóle dramat. Teraz wziąłem się za więcej ryzykowania że jak ma być to niech będzie ten brak czucia zawsze. Bo do tej pory jednak nie tylko wkurzałem się ale też dawałem lękom że tak zostanie. a niech zostanie! :))
Cześć! Proszę o informację (jeśli będziesz miał czas i ochotę) czy planujesz zrobić audio o przełamywaniu schematów z dzieciństwa? Chyba, że gdzieś już jest tylko nie trafiłam jeszcze na to? Pozdrawiam!
Generalnie nad schematami pracuje się tak samo jak nad zaburzeniem. Jest tam zwykle potrzebna akceptacja emocji, które schematy wywołują, a tym bardziej sprzeciw wobec schematów. Konfrontacja z wytyczoną schematyczną ścieżką, racjonalność (trzymanie się nowych zasad pomimo cierpienia emocjonalnego).
Więc generalnie to większość nagrań dotyczy i tych tematów, ale rozumiem, że chodzi o to, aby tak konkretnie dotyczyło to danego tematu i cóż – zobaczymy :D.
Cześć Wiktor przybywam z krótkim pytaniem, czy planujesz grupę dla osób z samym dd? Osoby z grup cię polecają bo znajomi chodzą ale tematyka to głównie natręctwa i fizyczność. Ja mam samo dd i wielu jest takich. Może zrobisz jedna taka grupę? Proszę też w imieniu
innych pozdrawiam
Maciej
Dziękuję za nagrania i wpisu ma forum o tych stanach które trudno nawet opowiedzieć komuś. Pytanie mam bo moja psychoterapeutka twierdzi że depresja to to samo co stany dd. Ja nie mam depresji tylko hipochondrie i teraz zastanawiam się czy też depresję tak to skoro mam dd?
Masło maślane. Depresja (bez względu na to jaka), to nie jest to samo co DD. To zupełnie dwa różne stany emocjonalne, które oczywiście mogą się ze sobą przeplatać.
Tak jak DD i np. agorafobia :).
Ty wiesz, że masz hipo, więc pewnie na tym trzeba się trochę pofokusować, jeśli chodzi o pracę nad sobą. Pewnie zachowania zachowawcze, obawy, wyczulenia, analizy…
Dziękuję ci bardzo bardzo za odpowiedź. Przez 3 dni przeczytałam twoje wpisu o dd na zaburzeni i ułożyłam sobie to już w głowie, a wcześniej już znałam divovica. Powinieneś napisać książkę o tym co wiesz ;). Dobrego Nowego Roku! Biorę się za hipochondrię ;). Zachowań mam pełno i musze odsłuchać raz jeszcze nagranie o zachowaniach zachowawczych bo uspokajających mam sporo. Może je wypiszę i powoli będę odhaczała.
Czy mozna dostac najpierw derealiacji a potem nerwicy? Duzo stresu studia praca dom i mnie zassalo. Potem atak paniki i teraz boje się powtorek. Rok na lekach i bylo lepiej ale musiałam zmienic i kolejne już zaden nie pomaga. Zaczynam sie martwic ze to moze nie nerwica a cos z głowa. U kazdego jest najpierw nerwica a potem derealizacja.
„U kazdego jest najpierw nerwica a potem derealizacja.”
To nieprawda i to spora ;p. U bardzo wielu osób stany derealizacji, czy depersonalizacji, bądź po prostu odrealnienia (czyli stanów nie będących pełnowartościową dd, ale jednak „odcinających” poczuciowo) są pierwsze na skutek przemęczenia emocjonalnego, a dopiero potem pojawiają się np. ataki paniki, czy też lęk wolnopłynący z uwagi na te stany i obawy z nimi związane i na tych tematach rozkręca się mechanizm lękowy.
W zasadzie to klasyka.
Mogę proponować mocne poznanie mechanizmu zaburzenia lękowego z nagrań, dopasowanie tego pod siebie, a potem krok po kroku odburzanie.
Tak było u mnie. Poczułam silne odłączenie od emocji jakbym była z papieru. A świat wokolo tak samo. Pojawił się lęk i tak kręci się do dzisiaj.
Słucham powoli ale muszę powtarzać bo jestem mocno rozkojarzona. Czy na konsultację mogę się zapisać poza kalendarzem?
Odpowiedz proszę na mejla, potrzebuje konsultacji zwykłej lub mejlowej. Mam głównie depersonalizacje. Nakręca to mój lęk. Potrzebuję porady.
Idealnie mnie Pan opisuje, od dwóch lat sama z tym wszystkim walczę, ale nie daje rady.. Przerasta mnie to.
Mega nagranie i kłaniam się za nie ;>. Pozwolę sobie o coś zapytać, czy odcięcie od emocji przy jednoczesnym braniu leków może być bardziej od dd, czy od tych leków? Bo sam nie jestem pewien a zaczyna mi to przeszkadzać coraz bardziej. Uczę się akceptacji i szło mi dobrze do czasu aż nie skasowało mi uczuć. W ogóle to na pewno odwracalne? :>
Uratowałes mi Wiktor życie tymi różnymi nagraniami. Znam na Pamięć prawie każde he. Przez ostatni mniej więcej rok zrobiłem więcej pracy niż przez ostatnie 6 lat. Moja nerwica to nerwica natręctw i ruminacje na tematy rożnych obaw. Głownie psychike mi atakowało i tego jaki jestem i religijnie. Uratowało mnie to co nazwałeś akceptacją czarnych scenariuszy więc ryzykowanie. Nie było dnia bez ryyzka i teraz myśli są tak malutkie że zlewam je jak chcę. Dzięki temu zrozumiałem że ja mam nad tym kontrolę tylko trzeba mocno się przyłożyć. Gdyby nie ty do dzisiaj bym wierzył w te obawy. Nie znasz mnie nawet a pomogłeś. Jakbyś coś tylko doradzić mógł. Czy na derealizacje która teraz odkąd myśli mi zmalały i są jak pojedyncze mrówki które niewiele mogą zaczęła bardzo straszyć proponujesz akceptacje? Bo obawy z tym raczej nie mam.
Gratuluję poddawania obaw, bo wiem ile to wymaga kalorii ;p, ale też i czasu. Cieszę się, iż materiały mogły pomóc.
Jeśli chodzi o samą derealizację, to pamiętajmy, iż ona jest objawem, straszakiem – więc tak, tutaj akceptacja się kłania ;), ale również pokora i cierpliwość ;p.
Natomiast jeśli chodzi o ten brak obawy, to warto się zastanowić, czy czasem na pierwszy plan nie wysunęła się obawa zatytułowana – „czy mi to na pewno przejdzie” :).
Tu czasami następuje zaskoczenie, ale to obawa, taka sama jak każda inna.
Ryzykowanie było dla mnie największym wyzwaniem bo to bardzo na siłę się robiło ale jak trzeba to trzeba. Choć wątpliwości miałem miliony razy he. Tu nagrania pomagały bo trajkotałem tym wkolo. Tak mam taką obawę trafiłeś w sedno i powoli zaczne ja tez akceptowac chociaz tu boli na razie ale poprzednie ryzyko tez bolalo wiec wiem z czym to sie zjada. Dzieki za odpowiedź. Będe się stosował. Czy w tym kalendarzu na konsultacje to się w ogóle coś pojawia chociaż czasem? Przydaloby się z raz w miesiącu pogadać.
Wiktorze jakim cudem i w jaki sposób można dostać się do Ciebie na terapię? 🙂 miałam podobne dzieciństwo. Wiele razy wysłuchałam nagrań, czytałam wpisy ale chcialabym choć raz porozmawiac.
Hej, dziękuję Ci bardzo za Twoją pracę i to, że się nią dzielisz. Mam pytanie, na które nie znalazłem konkretnej odpowiedzi. U mnie nerwica lękowa zaczęła się od zaburzenia wzrokowego. Mam takie uczucie, że mózg przestał synchronizować obrazki z oczu. To się pogarsza, kiedy przemęczę się fizycznie albo psychicznie. Ono zawsze jest, ale kiedy nie zwracam na to uwagi, to nie miesza się z lękiem i depersonalizacją/derealizacją. Po kilku latach nadal nie jestem pewny, czy to zaburzenie widzenia jest związane z nerwicą. Na forach obcojęzycznych znalazłem odpowiedź, że to może być zaburzenie widzenia obuocznego (binokularnego), tylko że mogło się ono kompensować przez całe życie i po jakiejś chorobie albo stresie nastąpiła dekompensacja. To mi bardzo przeszkadza w życiu i jest jakby głównym czynnikiem mojej nerwicy i depresji. Czasami starałem się nie zwracać na to uwagi, ale jestem bardzo zależny od wzroku i obserwacji. Ani okulista, ani psychiatra nie są pewni, z czego to wynika. To może być miks predyspozycji do zaburzeń wzrokowych oraz nerwicy. Czy spotykałeś się z czymś podobnym (uczucia że mózg nie prawidlowo synchronizuje obrazy, ale bez zezy)?
Mnie minęło dd po dwóch latach. W ogromnej mierze dzięki waszym wpisom i nagraniom, za które dziękuję. Jednak czuję mały strach w środku że wróci jeszcze mocniejsze, czy to jest normalne? Tak jak radziłeś w nagraniu nie spieszę się z byciem odburzoną i nie chcę udawać że nic nie ma.